You are currently viewing Godzina z Wisławą Szymborską, czyli Zemsta ręki śmiertelnej

Godzina z Wisławą Szymborską, czyli Zemsta ręki śmiertelnej

Niektórzy lubią poezję….

Spotkań z naszą Noblistką można odbywać bez końca, była wszak nie tylko utalentowaną poetką, ale też – przy niezwykłej skromności, „osobności”, niechęci do wszelkiej celebry – uroczą rozmówczynią, świetną felietonistką, dowcipną i gościnną gospodynią spotkań w swym mieszkaniu (z licznymi niespodziankami jak fanty, loteryjki, wspólne układanie lepiejów czy moskalików, tworzenie zabawnych wyklejanek – kartek pocztowych). Wiele dziedzin jej aktywności jest więc świetnym powodem złożenia wizyty poetce.

W domu Szymborskiej ważną rolę pełniła szuflada skrywająca różne bibeloty, kurioza, skarby. Artystycznie uzdolnione dziewczyny z 3d zabrały uczestników Godziny poezji właśnie do krakowskiego lokum poetki, przedzierzgając się w jej licealne koleżanki, które raz do roku zbierają się na „sabat czarownic” u Wisełki. Wiersze i najrozmaitsze cytaty z bogatej twórczości krakowskiej Noblistki splotły się w zgrabną rozmowę o wszystkim: kosmosie i kpiarzach, samobójcach i chmurach, wielkim szczęściu i nienawiści. Nie zabrakło lepiejów – znakomitych „ rymowanek dla dużych dzieci”, którymi koleżanki Wisełki m. in. skrytykowały jej wątpliwe umiejętności kulinarne.

Mamy nadzieję, że uczestnicy spotkania z twórczością Szymborskiej, dostrzegli  w niej to, co stało się uzasadnieniem Nagrody Nobla: „ironiczną precyzję i dystans pozwalające historycznemu i biologicznemu kontekstowi ukazać się we fragmentach ludzkiej rzeczywistości”. Wierzymy też, że wiersze zaprezentowane również w tłumaczeniu na języki obce (angielski, niderlandzki, rosyjski, francuski) potwierdziły fenomen popularności poetki w dziesiątkach krajów. I choć tylko niektórzy lubią poezję / Nie licząc szkół, gdzie się musi, i samych poetów, będzie tych osób chyba dwie na tysiąc – to jednak warto powtórzyć za Szymborską czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła. Namawiamy by wśród tych książek znalazły się tomiki poezji Wisełki Sz.

Dziękujemy Kornelii Chmurze, Marcelinie Cieślak, Martynie Fus, Antosi Mac, Gabrysi Michońskiej, Mai Siupik, Paulinie Troć! I oczywiście widzom, bez dialogu z nimi wiersze byłyby jak mak rozsypany na białej kartce.