Pejzaże jesieni – było ich bardzo wiele – od kolorowych liści tworzących fantastyczne krajobrazy, przez niepowtarzalne widoki osnutych mgłą gór, po nastrój zadumy, który towarzyszy tylu jesiennym dniom.
Myślą przewodnią tej listopadowej Godziny poezji była więc jesień widziana lirycznie i bardzo osobiście. Młodzież prezentowała utwory refleksyjne i nostalgiczne, m.in. Haliny Poświatowskiej, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej czy Jarosława Iwaszkiewicza. Wiersze autorskie nawiązywały w dużej części do września 1939 roku w historii Polski.
Gdy w nastrój spotkania wprowadziła piosenka Łucji Prus i zespołu Skaldowie „W żółtych płomieniach liści”, to w klimat następnych utworów wpisało się „Wspomnienie” Czesława Niemena z rozpoznawalną frazą: „Mimozami jesień się zaczyna…”.
Nie mogło też zabraknąć barwnych pejzaży gór ze strofami choćby Jerzego Harasymowicza czy Adama Asnyka. Atmosferę listopadowych dni oddał piękny wiersz Tadeusza Wywrockiego „Jak nie kochać jesieni”. Artystycznym zwieńczeniem całości był występ na żywo na skrzypce i gitarę w wykonaniu uczennic naszej szkoły.
Pamiątkowe zdjęcie to ostatni akcent Godziny poezji z „Pejzażami jesieni”. Uczestnicy mieli na nim okazję zaprezentować jeszcze raz wykonane przez siebie tematyczne okładki na teksty. A potem jeszcze brawa i kuluarowe rozmowy występujących, których grono stale się powiększa.
Do następnego spotkania! 🙂

