Tak zatytułowana została ostatnia w tym roku „Godzina poezji” w naszej szkole. Tę różnorodną i bogatą twórczość XX-wiecznego poety zaprezentowaliśmy, wybierając charakterystyczne lub wskazane przez młodzież teksty.
Rozpoczęliśmy nastrojowo od „Rozmowy lirycznej”, poprzez „Wyspy szczęśliwe” w różnych odsłonach aż do „Wizyty” z „mruczeniem kota Salomona”. Wojenne doświadczenia Polski znalazły odbicie m.in. w „Pieśni o żołnierzach z Westerplatte” , którą Gałczyński napisał już we wrześniu 1939 roku. „Pieśń o fladze” przypomniała trudną historię naszej ojczyzny, ale i piękne przesłanie, że jest niezwyciężona. Nastrój powagi i refleksji towarzyszył nadal zebranym, gdy wsłuchiwaliśmy się w interpretację „Pieśni” K. I. Gałczyńskiego w wykonaniu Marka Grechuty. Powstałe w ostatnich latach życia poety, w ukochanej leśniczówce „Pranie” na Mazurach, mówiły o tym wszystkim, co ukochał najbardziej i co chciał „ocalić od zapomnienia”.
W drugiej części „Godziny poezji” mogliśmy zobaczyć zupełnie inne oblicze Gałczyńskiego – kpiarza, niekiedy prowokatora. Satyrą na współczesne poecie czasy przedwojenne był m.in. wiersz „Skumbrie w tomacie”, tym razem zestawiliśmy interpretację głosową utworu w wykonaniu Leny z kabaretem Olgi Lipińskiej. A „Śmierć inteligenta” – przejaskrawiony obraz „niemożności” tego wybrańca narodu – ilustrowały ciekawe rysunki Przemka.
W wakacyjną atmosferę wprowadziły zebranych ostatnie utwory wybrane przez uczniów. Znalazł się tu „Wiersz dla sepleniących – Strasna zaba”, „Serwus, Madonna”, „Satyra na bożą krówkę” i w końcu filozoficzne zapytanie: „Dlaczego ogórek nie śpiewa?” Po ukłonach i zasłużonych, rzęsistych brawach nasi aktorzy otrzymali jeszcze pamiątkowe dyplomy.
Dziękujemy serdecznie organizatorom i wykonawcom. Dziękujemy przybyłym Gościom, którzy uświetnili naszą uroczystość.

