W dniu św. Walentego w I LO odbył się nie tylko koncert poświęcony zakochanym, lecz również miał miejsce spektakl zatytułowany „Moja miłość ma Maria na imię”, poświęcony naszemu Patronowi – Henrykowi Sienkiewiczowi.
Oj, kochliwy był Litwos, kochliwy! A wszystkie jego wybranki nosiły imię Maria, choć w wielu pieszczotliwych wersjach: Mara, Maryszon, Mila, Marynka, Milutka, Mania….. Niewielkiego wzrostu, ale smagły, czarnooki i bardzo przystojny łamał serca niewieście, choć i sam cierpiał nie raz, gdy jego bogdanki zrywały zaręczyny czy porzucały po dwóch tygodniach małżeństwa.
Aktorzy naszego teatru zaprezentowali wszystkie pięć Marii i Henryka (aż w trzech wersjach, jeden przystojniejszy od drugiego), na scenie pokazali się też inni dramatis personae: szwagierka autora Trylogii Jadwiga, Panowie snujący opowieść, rodzice wybranek Henryka, Helena Modrzejewska – wielka aktorka, którą Sienkiewicz był zafascynowany…..
Kolejne sceny uświadamiały publiczności, że gdyby Sienkiewicz sam nie był zdolny do miłości, gdyby nie był całe życie zakochany, być może nie powstałyby piękne opisy wielkich uczuć: Danuśki i Zbyszka, Oleńki i Kmicica, Baśki i Wołodyjowskiego…
Finałowa kwestia spektaklu wygłoszona przez bohatera brzmi jak ciągle aktualna sentencja: W tym morzu zła, głupstw, niepewności, zwątpień…. Jedna rzecz jest warta życia, mocna jak śmierć i życiodajna – to miłość! Nie ma nic poza nią…
W przedstawieniu wystąpili: Ania Kuciara (niezawodna organizatorka i prawa ręka reżysera), Miłosz Szpyrka (szef sekcji teatralnej), Jan Paweł Długosz, Patryk Lasek, Karina Janota, Damian Iwanicki, Maja Siupik, Margo Prykhodko, Julia Kurek, Ola Kurek, Marcelina Cieślak, Alexander Ciosek, Milena Szydełko, Filip Gargała, Paulina Troć, Wojtek Pietraszek, Gabrysia Kiełb, Zuzia Podolec, Julia Kilian i Julia Kruk.

